Dzis wszystko, co wysnilam, sprawdzilo sie i powtorzylo w ciagu dnia – moze nie doslownie, ale raczej w kwestii emocji. Chcialabym juz moc polozyc sie spac:/
Jak Wam mijają święta? Mam nadzieję, że spokojnie! Przyjmijcie ode mnie życzenia:
Nasze takie w tym roku spokojne, cichutkie. Uniknęlismy paniki z przgotowywaniem wielu potraw. Mieliśmy spokojną Wigilię a całe dnie spędzamy na czytaniu, pisaniu (nadrabiam zaległości z Global Voices, które świętuje piąte urodziny!) oraz…przed telewizorem. Tak, po cztrech latach błogiej ciszy w domu, moje dziecko zaczyna edukować się z EastEnders i Strictly Come Dancing. A co, jest juz w wieku, kiedy to bajki omawia się z kolegami w przedszkolu, więc musi się chłopak uczyć;) A poza tym moja nowa praca wymagać będzie oeintowania się w mediach, więc zdecydowałam się na nowe pudło.
A poza tym..rybka i mój pierwszy indyk, którego wcale nie spaliłam:)
Życzę Wam ciepła, radości i pomyślnego Nowego Roku 2010!
Napisane w Global Voices, dom, plus+, życie | Zostaw Komentarz »

Bylam wreszcie na urlopie., tym razem w bylej Jugoslawii a obecnej Macedonii. Zawsze pociagaly mnie tamte tereny a teraz dzieki wolontariatowi dla Global Voices zostalam zaproszona na konferencje I Media – jak sie okazalo konferencje poswiecona sytuacji tradycjoalnych mediów i mediów socjalnych; temu, co moga one potencjalnie zaoferowac organizacjom charytatywnym – co ja sama uwazam za bardzo interesujace! I wiele sie dowiedzialam, choc na pierwszy rzut oka byla to bardzo oficjalna impreza.
Przede wszystkim zobaczylam media socjalne w niesamowicie fascynujacym momencie wykluwania sie z zarodka, ze starego systemu rzadzonego poprzez uklady ludzi, korupcje oraz post-komnistyczna bezradnosc polaczona z potrzeba tak poprowadzenia za reke, jak i finansowego wynagrodzenia. Zaden z tych mechanizmów jakos nie pasuje do otwartosci, dzielenia sie, bezinteresownosci oraz publikowania dla publicznosci i spolecznosci a nie wlasnej slawy. Jakos moze to napisane brzmi strasznie, ale ciesze sie, ze widzialam w Skopji ludzi, którzy stoja tuz przed odkryciem tych wartosci – widze, ze narzedzia mediów socjalnych intryguja mlodych i przerazaja starych graczy w mediach. To niesamowite, gdyz niebawem obie strony odkryja, jaka wladza wolnosci slowa i przekazu kryje sie w mediach socjalnych.
Poza tym jest jeszcze cos w fakcie, iz ja czulam sie glupio w moimi wywodami. Póznij doszlam do wniosku, ze to moja stara polska mentalnosc – w momencie, gdy pewna lokalna blogerka zauwazyla, iz nie rozumie, dlaczego ludzie z zagranicy musza im takie rzeczy tlumaczyc. Moze miala na mysli fakt, ze ktos powstrzymuje ich od rozwoju, a moze jednak miala na mysli fakt, ze Macedonczycy sami powinni to zrozumiec. Jednak to wlasnie praca i korzystanie z mediów socjalnych nauczyly mnie pokoru i sluchania ludzi, którzy maja wiecej doswiadczenia a to raczej niezaleznie od kraju ich pochodzenia. Nie ma co czekac i popelniac wlasnych bledów, skoro ktos inny, w innym rejonie swiata ma juz gotowe wnioski…
Poza tym samo Skopje jest smutne, bo szare i betonowe. Jednak ludzie nadaja miastu cieplej, powitalnej aury. W pubie mozna zamówic pizze z sasiadujacej z nim pizzerii, w hotelu kelner z restauracji wyglada do recepcji, aby i tam uraczyc gosci napojami…jacys ci ludzie sa mili, bezposredni, bezproblematyczni a przede wszystkim powazni i pomocni. Troche mi tego brakuje w brytyjskiej ogólnej spolecznosci, i bardzo to sobie cenie wsród przyjaciól.
Wrocilam z pierwsza pamiatka, na ktorej moje imie znajduje sie pod Global Voices i ciesze sie z tego jak dziecko:)
Wrócilam tez z bardzo dobrymi wiadomosciami, ze w styczniu mój styl zycia diametralnie sie zmieni, ale obecnie jeszcze dojezdzam do Londynu, gdzie codziennosc wydaje sie surrealistyczna. To chyba najlepsze slowo…nie lubie tlumów, przechodze z nimi i przez nie bez konfrontacji, ale tez bez interakcji.
Czy ja sie starzeje? Czy starosc to docenianie ciszy, przestrzeni i tego, co mamy? Jesli tak, to podoba mi sie ten proces;)
Napisane w GV Polska, Global Voices, blogowanie, plus+, pozdróże | Otagowane I Media, Media, Twitter | Komentarzy: 2 »

- Image by pdeee454 via Flickr
Droga wydaje się taka długa…:(
Napisane w 1, życie | Zostaw Komentarz »

- Image by Reinante El Pintor de Fuego via Flickr
Taka jestem cholernie zamknięta w sobie, spięta i wybuchowa. Mam dość robienia wszystkiego samej. Czasami życie mnie przerasta, a czasami nie mam ochoty wpuszczać go do domu, zostawiam więc za progiem a w domu dryfuję w marzeniach o spokojnej codzienności. Niby tak na pierwszy rzut oka jest wszystko w porządku – mam prace, dobre dziecko, dom i piękne miejsce, w którym możemy się oboje od nowa wychowywać.
A jednak coś nadal jest bardzo nie tak.
Czeka mnie jeszcze długa droga do momentu, kiedy usiąde i odpocznę prawdziwie.
Napisane w dla duszy, dom, pozdróże, życie | Zostaw Komentarz »

- Image by Hamed Saber via Flickr
Dziś chyba w ogóle nie powinnam pisac…jest szaro i w ogóle nie można odróżnic poranka od południa, południa od zmierzchu!
Chciałabym byc całkiem sama przez dobę, nie wyłazic z domu, przemieszczac się pomiędzy sypialnią a salonem w poszukiwnaiu kolejnej filiżanki kawy, nacieszyc się ciszą.
Jakoś to życie ostatnio przyspiesza, pojawiają się nowi ludzie, wracają uniwersyteccy przyjaciele a ja sama czuję się coraz bardziej pusta.
I nie wiem, dlaczego dostaję kolejny bukiet róż, choc są prześliczne i sprawiają, że się uśmiecham.
Napisane w minus-, życie | Otagowane kwiaty, ludzie, róże, sny | Zostaw Komentarz »

- Image via Wikipedia
Poważnie zastanawiam się nad zakupem Beagle dla mojego dziecka, no i oczywiście dla siebie. Jeszcze nie teraz, bo życie mamy w kawałkach, ale może za rok? Pięciolatek chyba doceni już ciężar obowiązków i radośc zabawy? Będzie też potrzebował przyjaciela a taki psiak to akurat! Zainspirowana błaganiami dziecka, przygodami znajomych i faktem, że będe miała nowy powód do opisywania frustracji na blogu jestem prawie przekonana, że to dobry pomysł. Co Wy na to?
Podobno w 2006 taki psiak uratował właściciela dzwoniąc po pogotowie, cytuję:
In June 2006, a trained Beagle assistance dog was credited with saving the life of its owner after using his owner’s mobile phone to dial an emergency number.
Kto wie, może i on(a) zacznie blogowac?;)
Napisane w marzenia, życie | Otagowane Beagle, Breeds, Dog, Hound Group, Pets | Zostaw Komentarz »

- Image by ~jjjohn~ via Flickr
Czasem jest tak cichutko…
Zaczynam widziec coraz więcej znaków przez mgłę, która mnie otaczała od paru lat.
Zaczynam się śmiac.
Napisane w plus+ | Zostaw Komentarz »

- Image by lrargerich via Flickr
Senna, zamykam się po raz kolejny na jeszcze jeden zamek, owijam w kolejny sweter, umieram z zimna…
A jednak nie czuję nic.
Chciałabym, abyś przyszedł i strzepał ten szron z moich wciaż chyba nagich ramion i otulił czymś ciepłym.
Chciałabym usiąść na piasku i poczekać, aż umrze słonce – przerazona, że może tym razem już na zawsze.
I chciałabym obudzić sie w twoim uśmiechu i nie dbać, ani o sny, ani o chłod, ani o słońce.
Napisane w dla duszy, marzenia, plus-minus+-, sny | Otagowane milosc, sny | Zostaw Komentarz »

- Image by Wolfgang Staudt via Flickr
Sa takie ladnie dni, i takie bardzo brzydkie – wiedzialam, ze ten tydzien bedzie pelen brzydkich dni, ale jakos sie nie przygotowalam i juz dzis mam go dosyc…Moze dlatego, ze zapowiada sie super weekend i bardzo juz bym tam chciala byc? Moze dlatego, ze czesc moich realiow jest cholernie dolujaca i zajmuje mi bardzo duzo czasu, energii i przyjaciol aby wrocic do normalnego podejscia do spraw. Wqrwia mnie sposob bycia osob, ktorych nie moge ani ominac na drodze, ani zmienic. Nie umiem, i tez nie chcialabym sie do nich dostosowac. Uwazam, ze traktowanie innych – bez wzgledu na stanowisko, wiek czy – wazny w Anglii status spoleczny – jak dzieci jest po prostu nieodpowiednie i swiadczy o powaznych kompleksach.
Czasami wydaje mi sie, ze ta czesc mojego zycia to jakis film, w ktorym przyszlo mi grac role out-sidera. Chcialabym znalezc dosc bezpieczna pozycje pomiedzy cisza a dokonaniami, ale nie ma tu miejsca ani na jedno, ani na drugie. Wiec pozostaje rola ducha – jak w Hamlecie – ktory moze po cichutku cos tam napomknie i zmieni nastawienie paru osob, ale system i tak, i tak sie sypnie i skonczy tragedia. Czuje upadek systemu i mecze sie nieporadnoscia, w ktora zostaje spychana. Znow stoje na pustyni i podziwiam piekne chmury przechodzace ponad nia, ale nic wiecej i nie moge sie z tym z nikim podzielic…
Dosc klasyczny obraz depresji, czyz nie? I moze tez tak by bylo, gdyby nie fakt, ze poza filmem wiele spraw sie prostuje, wiele sie ucze o sobie i wydaje sie byc coraz blizej moich celow. Mam wiele szczescia, ale tez i walcze o reszte.
Tylko moze przydalaby sie zmiana kina..
A jesli nie, to Macedonia dobrze mi zrobi:P
Napisane w dla duszy, dom, marzenia, minus-, sny, życie | Otagowane fikcja, kino, pustynia, realia | Zostaw Komentarz »

![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=8e4f3f7a-875d-494a-95ca-134d6ab11cc1)
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=4dc9340c-0de8-4d93-ac81-9aa28616e500)
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=7bc91922-8776-40b1-a2e6-31deafd8e62c)
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=3f029d44-3147-46b6-877a-82c7cc1df08e)
![Reblog this post [with Zemanta]](http://img.zemanta.com/reblog_e.png?x-id=fc6f533e-ddd0-438e-94db-a61eb510605e)









